Home   /   Sieć i marketing  /   Najgorszy Sort Polaków – jak zarobiliśmy krocie w kilka dni dzięki RTM
Najgorszy Sort Polaków – jak zarobiliśmy krocie w kilka dni dzięki RTM
Czas czytania: 6 minut (y)

Tak, to prawda. W całej naszej koszulkowej historii nie mieliśmy jeszcze tak złotego strzału jak ten z ostatniego weekendu. Przebiło to wszelkie targety, które planowaliśmy na grudzień, a w ciągu jednego dnia sprzedawaliśmy tyle, co kiedyś w kwartał. Szkoda tylko, że to i tak dobry grudzień, a nie na przykład styczeń, który w koszulkowej branży jest najsłabszym miesiącem. Ale po kolei.

Pod koniec ubiegłego tygodnia, Jarosław Kaczyński wypowiedział słowa o „Najgorszym Sorcie Polaków”. Sformułowanie to zaczęło krążyć po sieci w formie hasztaga, postanowiłem więc przerobić je na koszulkę. Dla nas to nic nowego.

Aha, jeszcze jedno. Nie będę tu odnosił się do tego, czy to hasło ma sens, czy nie. Ten blog jest wolny od polityki, napisałem natomiast tekst o tym na moim drugim blogu społeczno-politycznym. Jako koszulkowo robię podaż tam gdzie jest popyt i tyle. Oczywiście nie przekraczając granic moralności.

Koszulkowo od kiedy sięgam pamięcią – a to już cztery lata – opiera swoje działania marketingowe na Real Time Marketingu, czyli reagowaniu szybko na to co dzieje się w okół. Robimy to od początku, nawet zdarzyło mi się mówić o tym na niejednej konferencji. A dlaczego to robimy? Z kilku powodów.

To idealny produkt

Nie oszukujmy się, koszulki nadają się do tego znakomicie. Koszulka jest jak płótno na którym można coś namalować. Nasz mem, czy inaczej nazwana porcja informacji, jest sama w sobie produktem. Gdy RTM robiony jest przez firmę produkującą samochody, może odnieść się do jakiejś sytuacji, ewentualnie robiąc placement produktu. Nie namalują nic na dachu, nie stworzą specjalnego modelu. Ja tworze konkretną koszulkę, kubek, bluzę, torbę i jednocześnie reklamuję sam produkt dając możliwość jego zakupu. Idealnie, prawda?

To idealna wielkość firmy

RTM musi być robione przez firmy małe lub firmy z jajami na tyle dużymi, by pozwolić jednej, czy kilku osobom decydować o puszczeniu jakiejś informacji w świat. Bez miliona pieczątek i akceptów po drodze. Nie można czekać tygodnia. Trzeba działać szybko! U nas to proste – o wszystkim decyduję ja, ja też często robię dany wzór. Tak było i tym razem. I to jest piękne – „od pomysłu do przemysłu” mija zazwyczaj mniej niż godzina. Pomysł, wykonanie, zrobienie grafik, wstawienie produktu do sklepu – PACH.

To coś na czym się znam

Jestem w sieci od początków jej istnienia w Polsce, czyli od lat 90. To moje naturalne środowisko. Wcześniej pracowałem w agencji reklamowej zajmując się głównie social media i wiem jak działają mechanizmy które rządzą tym światem. Dlatego od początku działaliśmy w ten sposób, pokażę wam zaraz, że to nie pierwszy raz, bo może nie wszyscy to wiedzą. Dużo daje mi też to, że sprawnie obsługuję programy graficzne – od stworzenia wzoru (zazwyczaj niezbyt skomplikowanego, bo nie jestem grafikiem) po stworzenie odpowiedniej grafiki itp.

To coś co lubię robić

I to jest też tu ważne. Tak, kręci mnie to. Taki mam charakter, uwielbiam spontan zamiast żmudnego planowania. Tu ryzyko jest małe, można poszaleć. Oczywiście wypuszczamy mnóstwo rzeczy, które „nie żrą”. Plusem jest to, ze nie musimy w nie nic inwestować, bo nie produkujemy na magazyn. A jeśli lubisz to co robisz, robisz to o wiele lepiej.

To coś co jest tanie

Na początku mojej przygody z Koszulkowo, nie mieliśmy specjalnie środków na reklamę. Sklep był na granicy strat, a ja musiałem go jakoś rozkręcić. Reagowanie na to się dzieje było najtańsze. W ten sposób razem z pracującym wtedy z nami Tomkiem, wymyśliliśmy swego czasu ileś koszulek, które właśnie reagowały na bieżące wydarzenia. Często nie sprzedawały się, ale ściągały ruch. To też dobrze! Tym razem jednak było zupełnie inaczej 🙂

Co było wcześniej?

Ale zanim przejdziemy do tego kejsa, garść przykładów na to, że nie uczepiliśmy się jednej partii, czy strony. Choć czuję, że akurat ta ekipa – przy swojej zdolności do tworzenia nowych słów i epitetów – będzie dawała więcej możliwości 🙂

Słynna wypowiedź minister Bieńkowskiej doczekała się wzoru, który cieszy się niezłym powodzeniem

Słynna wypowiedź minister Bieńkowskiej doczekała się wzoru, który cieszy się niezłym powodzeniem

 

 

 

A to stara już akcja - Kora zamówiła trzy gramy marihuany pocztą. Dla psa podobno. Karma. Taka karma :)

A to stara już akcja – Kora zamówiła trzy gramy marihuany pocztą. Dla psa podobno. Karma. Taka karma :)

Kto wie ten wie - crowdfundingowo reanimowany kultowy tytuł powstał tylko na dwa numery. Niestety.

Kto wie ten wie – crowdfundingowo reanimowany kultowy tytuł powstał tylko na dwa numery. Niestety.

A to reakcja na kultowy już film "Jesteś zwycięzcą"

A to reakcja na kultowy już film „Jesteś zwycięzcą”

Nowy sezon Gry o Tron i współpraca z fanpage "Ubieram się na czarno, bo jestem z nocnej straży"

Nowy sezon Gry o Tron i współpraca z fanpage „Ubieram się na czarno, bo jestem z nocnej straży”

Data przylotu Marty'ego McFly do przyszłości też nie mogła pozostać bez echa.

Data przylotu Marty’ego McFly do przyszłości też nie mogła pozostać bez echa.

A to dawniutka akcja związana z zapowiedzią zatrudnienia przez warszawski ratusz ratownika wodnego do pilnowania zalanego tunelu

A to dawniutka akcja związana z zapowiedzią zatrudnienia przez warszawski ratusz ratownika wodnego do pilnowania zalanego tunelu

Klauzula sumienia i zamieszanie z nią związane. Poszliśmy w klimaty RPG.

Klauzula sumienia i zamieszanie z nią związane. Poszliśmy w klimaty RPG.

 

Wprowadzenie obowiązkowych ostrzeżeń na stronach WWW - i nasza reakcja na to.

Wprowadzenie obowiązkowych ostrzeżeń na stronach WWW – i nasza reakcja na to.

Każda grafika jest oczywiście wzorem – występującym najpierw na koszulkach i bluzach, a teraz także na kubkach, torbach i innych towarach. To powoduje, że nie działa tylko wizerunkowo, ale generuje nam ruch do sklepu i sprzedaż – tego produktu i/lub innych.

A jak było tym razem?

Tym razem wszystko poszło w bardzo zawrotnym tempie. Z kilku powodów. I nie sądzę, by wysublimowanie wzoru miało tu jakieś znaczenie. Zrobiłem ich kilka, wybrałem w końcu ten, który nawiązuje do słynnego znaku EXPLICIT LYRICS stosowanego na płytach zawierających piosenki z niecenzuralnymi słowami.

Po pierwsze hasło. Tak, to był gorący temat i ludzie od razu to podchwycili. Szery poszły wykładniczo, dostawałem setki powiadomień. Po chwili podłapały to gazety – natemat.pl oraz gazeta.pl.

Po drugie zasięg początkowy. Tak, puściłem to na prywatnym profilu, bo wiedziałem, że nie wszyscy fani koszulkowo muszą się z tym identyfikować. Na moim profilu obserwuje mnie ponad 6 tysięcy ludzi, a algorytmy Facebooka są łaskawsze niż w przypadku fanpage. Mam też sporo zasięgowych znajomych, którzy też puścili to w świat.

Po trzecie bieżąca sytuacja. Ona nie jest zbyt kolorowa i wolałbym, aby jej nie było, ale co zrobić. Ja zawsze mówię – jesteśmy trochę jak gazeta, czy rysownik satyryczny. Odnosimy się do rzeczywistości i trochę ją parafrazujemy. Na tym między innymi polega nasza rola. Oraz na pozwalaniu ludziom wyrażać siebie.

Jest grudzień. I to jest najgorsze. Bo ten biznes nie jest tak skalowalny jak ebiznes. Mamy pojemność maszyn, mamy ekipę produkcyjną. Nie zatrudnimy nowych ludzi i nie kupimy nowych maszyn na jeden dzień. W grudniu zawsze pracujemy na trzy zmiany, bo idą święta i zamówień jest najwięcej. Mieliśmy ustawiony target sprzedażowy, tymczasem… zrobiliśmy tylko w jeden dzień jego 1/3. Przebijając dwukrotnie Dzień Darmowej Dostawy.

Cały trick w naszym biznesie polega na tym, że nie drukujemy na magazyn – jesteśmy w stanie drukować po złożeniu zamówienia – od jednej sztuki do nawet kilku tysięcy sztuk dziennie, posiadamy różne maszyny w różnych technologiach. Ale mamy magazyn czystych koszulek, który po prostu nagle zaczął się kurczyć. A w grudniu są pustki nawet u dostawców. Gdyby tylko zadziało się to w styczniu lub lutym 🙂

Ale nie ma co narzekać. Choć ludzie z produkcji nadal chcą mnie zabić i boję się im pokazać na oczy, to sprzedaż poszybowała jak dzika, a my uruchomiliśmy wszystkie możliwe środki, by towary doszły na czas. Całe szczęście wprowadziliśmy jakiś czas temu zbramkowanie magazynu koszulek ze sklepem, więc pomimo, że nie produkujemy na magazyn, w sklepie wyłączają się odpowiednie warianty gdy na przykład brakuje konkretnych koszulek. Dzięki temu uniknęliśmy duuuużo zamieszania.

Co działało?

Pytacie oczywiście o liczby i co działało. Konkretnych danych oczywiście nie podam, ale oprócz tego co mówiłem, powiem tak:

  • Rzeczywiście zbliżyliśmy się do naszego dziennego limitu produkcyjnego
  • Najlepiej zadziałał Facebook, potem przebiło go Google. Nie były potrzebne nazwy firmy, ani jej linkowanie. Ludzie wpisywali odpowiednią frazę w Google i trafili do nas. I najpiękniejsze jest to, że wydarzyło się to organicznie. Ten ruch nam się należał, bo to my pierwsi ruszyliśmy z tym wzorem. I choć oczywiście po chwili pojawiły się kopie (nawet takie praktycznie identyczne choćby u SokzBuraka), to Google pokazuje nas na 1 miejscu.
  • Referale – słabo. Zarówno z Natemat i Gazeta.pl. Wejścia mizerne, konwersja słaba niestety.
  • Social 32%, organic 31%, direct 22%, referale tylko 6%.
  • Choć… konwersja zarówno z referali i organica to 3,80%. Z sociala tylko 1,5%.
  • Telewizja? Tak. Po wzmiance w Faktach TVN liczba osób na sklepie (real time) potroiła się. Choć to nadal dość małe liczby jak na telewizję. Ale to nie telewizja śniadaniowa, jedynie krótka wzmianka, w dodatku bez brandu. Ale tu też pomógł Google.

Czy robić?

RTM to fajna sprawa. I jak widać skuteczna. Ale to nie znaczy że na pewno musisz je robić. My mamy idealny produkt, mamy możliwość szybkiego reagowania. Jeśli też masz – spróbuj sił. Tym bardziej, że internet kocha takie rzeczy. Ja też!

P.S. A więcej o RTM poczytasz u Natalii Hatalskiej

 

 



Cześć :) Spodobało się? Zostaw lajka (powyżej). Chcesz zostać na dłużej? Polub strony (poniżej)

Podobne
  • Hej Michał,

    GRA-TU-LAC-JE!!! Miazga 🙂

    Pozdro serdeczne

  • Paweł Lenarczyk

    dobre podsumowanie….no i brawa!

  • Zuch:) Gorszego sortu ale zuch:)

  • Uwielbiam RTM w ciekawym wydaniu 😀
    „Najgorszy sort Polaków”
    „Z Modlina najtaniej” po wyborach prezydenckich
    Super ^^

  • „Konkretnych danych oczywiście nie podam”.

    Ale właściwie dlaczego nie podasz? Przez to Twój wpis traci 99% wartości 🙁
    Czy zawsze wszystko w Polsce musi wyglądać na szemrane, być tajne przez poufne itd.?

    • O, witam znowu na blogu 🙂 Nie podam, bo nie podajemy danych sprzedażowych publicznie, takie mamy ustalenia. Ja wiem, że wszystkich interesuje tylko kasa kasa kasa i konkretne liczby, trudno. To jest o samym mechanizmie. Mnie to szczerze mówiąc bardziej kręci niż sama kasa.

      • A mi nie chodzi o kasę tylko o otwartość.

        No ale trudno.

        • Arnold, to jest biznes. Nie zawsze wszystko podaje się na tacy. Taka jest decyzja wspólników i tyle.

          • Nie mniej do mnie pretensji bo to Ty zacząłeś robiąc wpis o tytule „zarobiliśmy krocie w kilka dni” po czym przemilczałeś najistotniejszą kwestię czyli ile te krocie wynoszą.
            I eee jakich wspólników? Przecież to działalność gospodarcza jednej osoby czy coś pomieszałem? 😉

          • Dla mnie to krocie. Dla niektórych pewnie grosze. Każdy w eCommerce wie co oznacza DDD i że to najlepszy dzień w roku i co oznacza przebić go dwukrotnie przez kilka dni.

            Kilka działaności, nie jedna 🙂

          • > Dla mnie to krocie. Dla niektórych pewnie grosze.

            I właśnie w tym jest sedno sprawy, które rozwiane by zostało przez podanie cyfr.

            > Każdy w eCommerce wie co oznacza

            Nie robiłbym takich założeń. 🙂

  • Krystyna

    Gratuluję serdecznie.

  • Michał, Zajebisty pomysł i zajebiste koszulki, gratulacje! 😀

  • Nie jestem pewien tego, czy prawidłowo użyłeś zwrotu „złoty strzał”…

  • Mariola Dyl-Wąsik

    A z jakiej firmy macie koszulki, w sensie bazę?